Irena Mendel
Witam serdecznie. Nazywam się Irena Mendel, mieszkam w małej miejscowości Krobia w woj. wielkopolskim. Kieruję kilka słów do szkoły ponieważ dzisiaj natrafiłam na informację dotyczącą uroczystości, jaka odbyła się w Waszej szkole 17 września br. Otóż wzruszyłam się, że gdzieś w Polsce pamiętają o członku mojej rodziny. Nazywał się Jan Koziej. Pochodził z rodziny o głębokich korzeniach patriotycznych. Niestety z tej rodziny nikt już nie żyje. Pozostał jedynie grobowiec rodzinny w Dąbiu, gdzie znajduje się tablica z informacją o żołnierzach, którzy zginęli w czasie II wojny. Oprócz Niego w obozach w Ostaszkowie zginęło jeszcze 2 członków tej rodziny. Cieszy fakt, że szkoła doceniła ten fakt i na ziemi rośnie drzewo poświęcone osobie Jana Kozieja. Dziękuję w imieniu mojej rodziny. Przy najbliższych spotkaniach rodzinnych poinformuję moją rodzinę o tym fakcie. Naprawdę jestem wzruszona tym zdarzeniem i dobrze, że istnieje internet, dzięki któremu mogłam dowiedzieć sie o tym. Życzę Dyrekcji, Nauczycielom, Uczniom wszystkiego najlepszego. Od dziś jestem wielkim sympatykiem Waszej szkoły.
Z WYRAZAMI WIELKIEGO SZACUNKU Irena Mendel. (ikam64@wp.pl)
16 listopada 2010r.
Wiesław Późmirowski
Witam serdecznie.
Z ciekawością przeczytałem kronikę LO. Piękny kawałek historii.
Zajmuję się genealogią rodzinną. Brat mojego dziadka - Franciszek Puźmierowski /oboczność/ wg opowieści rodzinnych był nauczycielem. Mieszkał w miejscowości Jelenie. Zmarł 20-11-1943.
Czy podczas opracowania kroniki nie natknęliście się Państwo n a nazwisko Franciszek Puźmierowski/oboczność/?
Czy data śmierci nie wiąże się z aresztowaniem nauczycieli w tej okolicy.?
Może jakieś wskazówki?
Pozdrawiam cieplutko.
Wiesław Późmirowski email:pozmirowski@gmail.com
20.10.2010r.
Aleksandra Schabowska
Szanowny Panie Dyrektorze, Profesorowie, Koledzy i Koleżanki
Jeszcze przed wyjazdem z mojego pobytu w ojczyźnie zdążyłam odebrać list z nigdy niezapomnianej szkoły potwierdzający odbiór mojego listu i fotografii z 1939 roku.
Nie potrafię ukryć wzruszenia jakie mnie wtedy opanowało. Dosyłam resztę tych zdjęć, które udało mi się odnaleźć u znajomych lub dalszej rodziny.
Wiadomo, że jeszcze wtedy mieszkałam z rodzicami w "Osiemnastce" i razem z młodzieżą z tamtych lat dojeżdżaliśmy do "naszej szkoły" w Ostrowi Mazowieckiej. Zaraz po wejściu na teren szkoły mijaliśmy stojący na cokole pomnik Mikołaja Kopernika obecnego patrona tej szkoły, który może nadal tam istnieje.
Z okazji Nowego Roku i na dalsze lata życzę wszystkim pomyślności, szczęścia i zdrowia w naszej ukochanej wolnej ojczyźnie. Ktoś kiedyś bardzo mądrze powiedział: "jakie młodzieży chowanie, takie Rzeczpospolite..."
zobacz zdjęcia p. Schabowskiej
Z poważaniem Aleksandra Schabowska
Bergengatan 10, 8 tr, 164 35 KISTA, Szwecja, 25 stycznia 2010r.
Edyta Wodzyńska-Andreeva
Serdeczne gratulacje i pozdrowienia dla Dyrekcji, całej Rady Pedagogicznej, absolwentów i obecnych uczniów Liceum Ogólnokształcącego w dniu jakże pięknego i dostojnego jubileuszu.
Życzę kolejnych owocnych 100 lat!
Edyta Wodzyńska, wicekonsul Rzeczypospolitej Polskiej, Konsulat Generalny RP w Charkowie
Absolwentka rok szk.1981/1982
12.09.2009r.
Zbigniew Stelmach
Nazywam się Zbigniew Stelmach i jestem absolwentem klasy IV d - rocznik 1971-75. Jestem także absolwentem wydziału Kulturalno-Pedagogicznego - Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie, rocznik 1980 i od 20 lat mieszkam w Kolonii w Niemczech i pracuję jako Pedagog. Niestety przegapiłem konkurs na Hymn szkolny i chociaż mocno spóźniony podsyłam jeszcze swój tekst. Udzielam się literacko na Obczyźnie, także drukiem w polonijnych mediach.
Do zobaczenia na Zjeździe.
Z Stelmach 21 czerwca 2009r.
Hymn Szkolny - 100 lecie LO w Ostrowi Mazowieckiej
Wokoło nas powstaje nowy świat
I nasze miasto jest coraz piękniejsze
I jeśli mógłbym powtórzyć coś znów
Do Kopernika chcę chodzić jeszcze
U naszych stóp leży cały wszechświat
Który początek ma w tych szkolnych murach
To tutaj kształci się w nas charakter
By głowę wysoko nosić dumnie w chmurach
Sięgamy dalej niż dawniejsi koledzy
Którzy w 19 -tym roku rzucili wyzwanie
Chcieli mądrzejsi być niż ich wrogowie
Stanęła szkoła na patriotów chowanie
Ojczyzna w potrzebie szukała pomocy
Stawała na nogi po latach krwawienia
I w młodych serca rosła nowa nadzieja
U Mościckiego młodych marzeń spełnienia
Przemijają lata świetności bez liku
Krynicą mądrości naszej jesteś bezcenną
Alma Mater Ostroviensis to znak na życie
Byłaś jesteś i będziesz zawsze przede mną
Wokoło nas rośnie nowy świat
I moje miasto jest coraz piękniejsze
I jeśli mógłbym powtórzyć coś znów
Do Kopernika chcę chodzić jeszcze
Köln, 20.06.2009
Fotki Pani Barbary Nosek (nadesłano 10 października 2008r.)
Przeglądałam "Wielka kronikę szkoły" i nie znalazłam tam zdjęć z naszego rocznika. Wysyłam 4 zdjęcia z roku 1976-1980. Naszym wychowawcą był prof. Włodzimierz Kazimierski, obecny Dyrektor LO.
Barbara Nosek, 10 października 2008r.
Hanna Kuczewska
Ze smutkiem, jaki towarzyszy przemijaniu, przyjęłam wiadomość o śmierci Profesora Piątkiewicza. Przez dwa lata, w okresie wspomnianym przez Jurka Zawistowskiego, pilnie uczęsczałam na fakultet geograficzno - ekonomiczny, prowadzony właśnie przez Profesora. Dziękuję za stronę, którą prowadzicie - to dzięki niej dowiedziałam się także o podarowaniu naszemu liceum kolekcji obrazów przez państwa Kubarskich. Czasem losy układają się zaskakująco... Z Panią Anną Koźmińską - Kubarską i Panem Leonem Kubarskim od lat utrzymuję kontakty, które mogę chyba określić jako przyjacielskie. Z Panią Profesor łączą mnie w pewien sposób także zawodowe dzieje, a fragment swojej pracy doktorskiej poświęciłam Jej dokonaniom medycznym. Znam nieco (okazuje się, że zaledwie "nieco") piękne życiorysy obojga Państwa, nigdy
jednak nie rozmawialiśmy o moim liceum ( ukończyłam je przeciez tak dawno ) i dopiero dzisiaj, ogromnie zaskoczona, przeczytałam na stronie internetowej szkoły o ich darze i o tym, iż Pan Leon jest "Synem Ziemi Ostrowskiej". Od dzisiaj regularnie wchodzić będę na www liceum... Dodam jeszcze, iż Państwo Kubarscy są niezwykle skromnymi i nie zawaham się przed użyciem, niestety, już staromodnego słowa - szlachetnymi ludźmi, o których moi studenci mawiają "rasowa arystokracja", tak, arystokracja ducha. Uff, kończę koturnowo lecz o takich ludziach należy mówić właśnie "na diapazonach". Pozdrawiam wszystkich mających związki z naszą szkołą, szczególnie absolwentów z 1973 roku, Hanna, z domu Kuczewska, rocznik 1973.
(nadesłano 20.02.2008)
Gracjan Kamiński Przewodniczący Komitetu Budowy Gimnazjum w Ostrowi. Zdjęcie udostępnił p. Witold Suski 14.01.2008r.
Fotki Pani Janiny Moczydłowskiej 1972r. (nadesłano 27 lutego 2007r.)
Alicja Jastrzębska
Witam serdecznie. Byłam też na obozie letnim 16-30 lipca 1963r. Nazywam się Alicja Jastrzębska, bardzo chętnie nawiążę kontakt. Obecnie mieszkam za granicą.
Alicja Jastrzębska-Nesher ellanesher@yahoo.com
Jerzy Zawistowski
Z wielkim smutkiem dowiedziałem się o śmierci mojego byłego wychowawcy Profesora Stanisława Piątkiewicza. O odejściu Profesora przeczytałem na stronie internetowej naszej "Budy". Właściwie to dzięki internetowi cofnąłem się w przeszłość do jednego z najlepszych okresów w moim dotychczasowym życiu - do czterech lat spędzonych w "Ogólniaku". Przez cztery lata (1969 - 1973) Profesor był wychowawcą naszej "E" klasy. Ja przez prawie dwa lata byłem skarbnikiem spółdzielni uczniowskiej, którą On się opiekował. Dla nas był on dużym, małomównym, poważnym człowiekiem. To były piękne dni, byliśmy tacy młodzi, pełni nadziei. Obecnym uczniom życzę wspaniałych wspomień z lat przeżytych w naszej szkole.
Obecnie mieszkam i pracuję w Warszawie. Jestem świeżo emerytowanym pułkownikiem Sił Powietrznych.
Wszystkiego dobrego dla wszystkich czujących więź z naszą "Budą"
Z poważaniem Jerzy Zawistowski
19 grudnia 2007
|